Najnowsze komentarze
 
2007-03-18 10:56
Sol do wpisu:
MOJE CV
Cześć, Piękna! Podziwiam Twoją umiejętność wysławiania się!!! Dziękuję za pochwały!!! i z[...]
 
2007-03-17 19:54
infolinka do wpisu:
MOJE CV
Cześc Valentyna! Znam Ciebie doskonale i aż mi żal, że nie mam własnej firmy, bo potencjał[...]
 
2007-03-17 07:13
Sol do wpisu:
DOBRA PRACA DLA JASIA
To jest naprawdę bardzo smutne, że osoby wykształcone, z zainteresowaniami jadą za chlebem i[...]
 



 
Sol
Mam na imię Valentyna, pochodzę z Kijowa, na stałe mieszkam w Polsce (dokładnie w Goleniowie pod Szczecinem) ze swoją rodziną. Obecnie pracuję w Call Center w Szczecinie.
 



Kategorie




Archiwum
 
Rok 2010
 

 
Rok 2009
 

 
Rok 2007
 


2010-10-14 19:17
 Oceń wpis
   

 Powstanie starożytnego instrumentu-Gongu o kształcie dysku - zapoczątkowało Epokę Brązu ok. 4000-3000r p.n.e. 
Wytwarza najsilniej rezonujące dźwięki, spośród znanych instrumentów. Jest to najczystszy rezonans holistyczny. Doświadczająca go osoba ma wrażenie, że znalazła się w kokonie, albo macicy, które są do tego stopnia nasycone uzdrawiającą mocą komórkowej reprodukcji tonów, iż w pewnym momencie wydaje się, że zupełnie znika ona w polu dźwiękowym. 
Zjawisko to można nazwać świadomą dematerializacją poprzez czuciowe nasiąkanie dźwiękiem. Gdy ono zachodzi, ciała mentalne, emocjonalne i fizyczne, zyskują własności nadprzewodzące i nadregeneracyjne, a napięcie - wywołane normalnym oporem tożsamości ego - przestaje istnieć jako czynnik chorobowy. 

"-Według pewnego starego powiedzenia - nikt cię nie nauczy grać na gongu. 
Jedynie sam Gong może cię nauczyć. 
Wydaje ci się, że grasz, ale faktycznie to Gong gra przez ciebie. 
Dlatego dawni nauczyciele mówili, że mogą tylko pokazać uczniowi Gongu, jak podchodzić do niego bez Ego."

Kategoria: MOJA PRACA Komentarze (0) Tagi: GONG
 
2010-10-14 16:25
 Oceń wpis
   

 

Kiedy przeczytasz ten list, rozejrzyj się wokół i pocałuj kogoś mówiąc mu: "Kocham Cię!". Słowami tymi obdarzaj swoich bliskich i znajomych. List ten przyniesie ci szczęście, radość, miłość, sukcesy... wszystko co najlepsze. Przyniesie ci cud za cudem. 

 

 

MYŚL JEST TWÓRCZA. Możesz więc uczynić wszystko swoimi myślami. W ciągu każdej doby poprzez twój umysł przepływa około 50.000 myśli. Przeciętny człowiek sam wytwarza około 25%, pozostałe dopływają do ciebie drogą telepatii od innych ludzi i z kosmosu. Za każdą myśl, którą wysyłasz, odpowiadasz ty sam. Każda bowiem pozytywna myśl tworzy szczęście, radość, dobro, piękno, sukcesy... Natomiast myśl negatywna przyczynia się do szerzenia zła, destrukcji, wojen... 
Popatrz na swoje otoczenie, środowisko - efekt myśli twoich i twoich znajomych. Efekty twojego życia to wypadkowa twoich myśli pozytywnych i negatywnych. Od dnia dzisiejszego masz szansę dołączyć do twórców piękna, dobra, pokoju szczęścia, sukcesów... oczywiście poprzez twoje pozytywne myślenie. Jesteś w stanie zrealizować każde twoje pragnienie. Wystarczy wierzyć w to, że wszystko jest możliwe i wykreować to. Można narysować czy opisać, co chcesz i... głęboko oddychając w pełnym relaksie podziękować Bogu, że to już masz. Powtarzasz to aż do skutku. 
Pamiętaj: myśl jest twórcza! Odtąd twoje życie jest jednym cudem za drugim. Tworzysz je sam swoimi pozytywnymi myślami. 
Niechaj szczęście, pokój, radość, sukcesy... wszystko co piękne i dobre, Boskie, rozprzestrzenia się w życiu Twoim i twoich bliskich, w naszym kraju, w świecie. 
KOCHAM ciebie I CAŁY ŚWIAT. Ty również kochaj siebie i wszystko co cię otacza. Jesteś cudownym darem dla świata i świat jest cudownym darem dla Ciebie. Wszystko co dajesz, wraca do ciebie pomnożone. Bądź więc Bosko hojny i Bosko szczodry. Od tej chwili wszystko co najlepsze należy do Ciebie, bo ty tak chcesz i tworzysz swoimi pozytywnymi myślami. Bądź szczęśliwy - to twoja droga. Zaproś do tej wspaniałej zabawy swoich bliskich i znajomych, wysyłając kopię tego listu tym, którym życzysz jak najlepiej. Niech cuda zdarzają się również w ich życiu. Niech oni również świadomie tworzą swoje życie, swoje szczęście. 
Wszystko co nie jest miłością jest wołaniem o pomoc. Niech więc w twoim życiu i otoczenia zawsze towarzyszą Ci: 
PRAWDA, PROSTOTA, i MIŁOŚĆ. 
autor anonimowy  

 

Edytuj  |  Usuń  |  0 Komentarze »
 
 
2010-10-14 14:30
 Oceń wpis
   

 

Podczas odtruwania umysłu realizujemy siebie, usuwamy obawy, zazdrość, żal, dumę, pozwalamy wniknąć w umysł najwyższej energii spokoju. 

Umysł człowieka można porównać do ogrodu. Kiedy ogrodnik uprawia dobrze, usuwa chwasty i podlewa rośliny, w nagrodę za swoją pracę otrzymuje dobre owoce i piękne kwiaty. 

Kiedy usuwamy: złość, żal, zazdrość, dumę ... etc i podlewamy Boskimi energiami - myślami swój umysł, rozwijamy w sobie wysokie wartości - owoce i ziarna własnego umysłu. Czysty ogród, wolny od chwastów i szkodników daje ogrodnikowi potężną satysfakcję i wielkie plony. 
Ogród jest symbolem ludzkiego umysłu. 
Usuwając chwasty umysłu stymulujemy wyższą świadomość, 
budzi się ziarno wiecznego życia. 

Umysł i ciało połączone są ze sobą w sposób nierozerwalny. Coraz mocniej zauważamy w jakim stopniu negatywne myślenie wpływa ujemnie na nasze zdrowie. Ciężkie emocjonalne przeżycia odbijają się bardzo mocno na układ immunologiczny. Życie z negatywnymi myślami i uczuciami, jak strach, gniew, zazdrość i inne emocjonalne urazy mogą tak samo wpłynąć toksycznie do organizmu jak dym papierosowy czy inne trujące spaliny. 
Wielkim obciążeniem i źródłem toksyn jest emocjonalny stres. W chwili kiedy człowiek doznaje sytuacji stresowej organizm wyzwala substancję chemiczną, mieszankę kortyzolu 
z adrenaliną, które przyśpieszają pracę serca, metabolizmu i podnoszą ciśnienie krwi. Przewlekły stres przez długi okres czasu może spowodować nagromadzenie się nie zużytych toksycznych hormonów i zwiększa stan wewnętrznego zanieczyszczenia. 
Osłabia układ odpornościowy, staje się przyczyną zmęczenia, bólów głowy, alergii, chorób skóry, układu oddechowego, niepokojów, depresji i jest czynnikiem wielu innych dolegliwości. Osłabienie organizmu zwalnia zdolność zwalczania toksyn. 

Każdy człowiek podchodzi do stresu inaczej. Jedni radzą sobie lepiej inni gorzej. 
Nie każdy stres jest niekorzystny. W wielu przypadkach pomaga podejmować nowe wyzwania, rozwiązuje problemy i wyostrza zmysły. Stres potrafi dać człowiekowi ożywienie 
i pobudzenie. Ten rodzaj stresu nazywa się eustresem. Kluczem do sukcesu jest włączenie się w stres i wykorzystanie jego pozytywnych sił. Należy umieć tak go skierować aby pracował na korzyść a nie przeciwko człowiekowi. Należy nauczyć się świadomej przemiany stanu stresu w stan odprężenia. W tym procesie bardzo ważne jest odtruwanie, które zapewnia relaks umysłu. 

Ważnym czynnikiem na obniżenie poziomu toksyn w organizmie jest sen. W czasie snu organizm intensywnie się odtruwa i pracuje przy naprawianiu uszkodzonych komórek, tkanek, produkuje przeciwciała w układzie immunologicznym. Przewlekła bezsenność przeszkadza w tym procesie. Odtruwanie to również umiejętność odpoczynku. 
Ważną rzeczą jest umiejętność wsłuchania się we własny organizm. 

Odpoczynek i odprężenie są podstawowymi elementami procesu odtruwania. Aby usunąć stres dobrze jest zastosować ćwiczenia relaksujące i medytacje, które pozwolą uzyskać spokój psychiczny.


 
 
 
2010-10-14 08:20
 Oceń wpis
   

 „Ciało człowieka jest prezentem danym przez Boga. Dopóki żyjemy na ziemi, ciało jest świątynią naszej duszy. Powinniśmy troszczyć się o nie i je poważać. Tylko w zdrowym i odprężonym ciele może objawiać się lekkość i radość. Chore ciało jest ciężarem, który trzeba nosić ze sobą jak balast.” - Klaus Assmann 


Historia masażu 

Historia masażu wywodzi się ze starożytności, kiedy to był on uzupełnieniem obrzędów religijnych, a z czasem części oddziaływań medycyny ludowej. Zapoczątkowany w Indiach i Chinach, stanowił naturalną metodę leczniczą. Już Hipokrates, a potem Celsus i Galena wskazywali na wykorzystanie masażu w poszczególnych jednostkach chorobowych. W Starożytnej Grecji masowano sportowców przed zawodami, aby natłuścić ich ciała oliwką. Ponieważ w Średniowieczu nastąpił zastój nauk medycznych, również i masaż przestał być powszechnie stosowany.
W XVI wieku techniką masażu zajął się francuski lekarz Ambroże Paré. W wyniku badań nad fizjologią masażu oraz w oparciu o obserwację pozytywnych skutków masażu u chorych po operacjach, w swojej pracy naukowej ogłosił on masaż jako oficjalną metodę leczenia. 
Tym samym problemem zajmował się w XVII wieku lekarz Friedrich Hoffman (1600-1672). Opierając się na własnych badaniach i obserwacjach opracował program stosowania masażu w licznych przypadkach chorobowych. 
W XIX wieku największy wkład w rozwój masażu leczniczego włożył szwedzki lekarz Per Henrik Ling (1776-1839). Został on współautorem „szwedzkiej gimnastyki”, w zakres której wchodzi masaż leczniczy. Zasady masażu ze wskazaniami i przeciwwskazaniami do jego wykonywania określił holenderski lekarz Johan Mezger (1839-1909). Powołał on do życia prawdziwą szkołę masażu klasycznego i uważany jest za autora „masażu naukowego”
Istotny wpływ na rozpowszechnianie masażu miała również polska myśl naukowa. Dzięki publikacjom naukowym lekarza Izydora Zabłudowskiego (1851-1906) masaż był traktowany na równi z innymi działami wiedzy medycznej. 
Wraz z rozwojem fizjologii i neurofizjologii powstawały nowe metody masażu: segmentarny, limfatyczny, łącznotkankowy i okostnowy. 



Refleksologia 

Refleksologia to znana już w starożytnym Egipcie, naturalna metoda leczenia w pełni bezpieczna, bez tabletek. Polega na prawidłowym "przepracowaniu" punktów na stopach, dłoniach lub twarzy pacjenta. Punkty te, zwane refleksami, odpowiadają poszczególnym organom człowieka. Poprzez pracę na odpowiednich refleksach terapeuta pomaga zmniejszyć i likwidować problemy zdrowotne pacjenta. I tak np.: pracując na dużym palcu u stopy możemy zniwelować ból karku, a poprzez profesjonalną pracę kciukiem na środku lewej stopy leczymy bóle żołądkowe. 

pomoże zlikwidować stres i napięcie nerwowe, które są przyczyną zachorowań i złego samopoczucia 

poprawi krążenie krwi i przepływ impulsów nerwowych, gwarantując utrzymanie zdrowia i prawidłowego funkcjonowania organizmu 

pomoże przywrócić naturalną równowagę niewydolnym, przepracowanym gruczołom 

pomoże zlikwidować ból, uruchamiając naturalne systemy obronne organizmu 

poczujesz napływ pozytywnej energii i sił witalnych! 



MASAŻ DŹWIĘKIEM 

Wewnętrzna harmonia człowieka z sobą samym i z otoczeniem jest często zagrożona przez codzienny stres związany niemal ze wszystkimi dziedzinami życia. W takiej sytuacji zastosowanie masażu dźwiękiem według metody Petera Hessa jest skuteczną metodą relaksu: w stanie odprężenia, osiągniętym poprzez wibracje dźwięku, usunięte zostają nagromadzone w codziennym stresie napięcia, blokady i uczucie niepewności. Jest to podstawa ożywienia i wzmocnienia samouzdrawiających zdolności organizmu. 
Peter Hess opracował i rozwinął metodę masażu dźwiękiem na bazie swoich różnorodnych doświadczeń i badan prowadzonych podczas wielokrotnych pobytów w Nepalu i Tybecie oraz współpracy z prof. dr Gertem Wegnerem. Ich wspólne eksperymenty dotyczące oddziaływania tradycyjnej muzyki na psychikę i ciało człowieka stanowią podstawę metody. Podczas wieloletniej praktyki Peter Hess dostosował te wiedze do potrzeb ludzi zachodu. 



Ważnymi cechami oddziaływania masażu dźwiękiem są:
- szybsze osiąganie stanu głębokiego odprężenia, w którym dźwięk budzi w człowieku pierwotne zaufanie; 
- uwalnianie od problemów, zmniejszenie napięcia oraz usuniecie blokad dzięki głębokiemu odprężeniu
- harmonizowanie organizmu na poziomie komórkowym;
- pozytywny wpływ na poczucie własnej wartości, kreatywność i moc twórcza; 
- wzmocnienie sil samouzdrawiających i odzyskanie radości życia; 
- całościowe oddziaływanie na ciało i umysł. 

Zakres zastosowania masażu dźwiękiem 

U zdrowego człowieka masaż dźwiękiem wspiera rozwój harmonii wewnętrznej oraz wzmacnia siły i energie potrzebne do realizowania zadań w codziennym życiu. Stymulowana jest również kreatywność i wszelkie twórcze siły. Natomiast w przypadku choroby masaż dźwiękiem pomaga przy dolegliwościach natury fizycznej, psychicznej i umysłowej oraz uwalnia stres, kłopoty i lek. Oddziaływanie masażu dźwiękiem jest następujące: 
- likwiduje napięcia karku i pleców, 
- usuwa bóle głowy, 
- reguluje przemianę materii, 
- uwalnia od skurczów podbrzusza
- uspokaja i podglebia oddech, 
- poprawia zdolności koncentracji, 
- pomaga przejść w sposób łagodny i bezstresowy przez wszystkie fazy porodu. 

Wellness i kosmetyka 
Jako metoda prowadząca do odprężenia i utrzymania dobrej kondycji zdrowotnej, masaż dźwiękiem doskonale nadaje się do stosowania w kosmetyce i w programach typu wellness. Na wygląd człowieka w znacznym stopniu wpływają: wewnętrzny spokój, pewność siebie i zdrowie, a masaż dźwiękiem powoduje dobre samopoczucie i wyzwala wewnętrzne piękno. 

Masaż i gimnastyka lecznicza 
Zastosowanie masażu dźwiękiem możliwe jest także przy poważnych problemach zdrowotnych. Umożliwia on zidentyfikowanie blokad i rozpoznanie przyczyn, z powodu, których powstały określone symptomy chorobowe. Masaż dźwiękiem odbierany jest przez pacjentów jako przyjemny i łagodny zabieg. 

Zastosowanie masażu dźwiękiem przez lekarzy 
Masaż dźwiękiem, dzięki swojemu odprężającemu i łagodzącemu ból działaniu, wspiera konwencjonalne metody leczenia m.in. przy bólach kręgosłupa, podbrzusza, serca, przy problemach ze stawami oraz wieloma innymi problemami zdrowotnymi. Może również stworzyć luźną i otwarta atmosferę, która sprzyja współpracy pomiędzy lekarzem i pacjentem. 

Psychoterapia i inne rodzaje terapii 
Masaż dźwiękiem w różnego rodzaju terapiach, w tym psychoterapii, okazuje sie być wspaniała metoda głębokiego odprężania klienta w stosunkowo krótkim czasie. Po zabiegu lub w jego trakcie klient może wejść w dany proces terapeutyczny, dzięki zastosowaniu dźwięku i innych metod terapeutycznych. 

Inne dziedziny, w których można zastosować masaż dźwiękiem: 
- położnictwo, 
- praca z osobami niepełnosprawnymi, 
- praca w przedszkolach i szkołach, 
- logopedia, 
- praca w domach starców i domach opieki, 
- praca w hospicjach
- terapia w wodzie. 



MASAŻ POLINEZYJSKI MA-URI 

Masaż MA-URI trudno porównać do innych masaży, bo różni się nie tylko techniką, ale też celem. Służy relaksowi, zlikwidowaniu stresu, ale również wprowadza harmonię w ludzkie ciało i duszę. 

Przywraca naturalny przepływ energii życiowej oraz pomaga uwolnić się od blokad emocjonalnych i stresów, które odłożyły się przede wszystkim w mięśniach. Ręce terapeuty intuicyjnie odnajdują bolące miejsca i zablokowaną w nich energię. 

Masaż polinezyjski przypomina taniec, masażysta masując jednocześnie płynie wraz z dźwiękami dobrze dobranej muzyki, a ciało poddane masażowi odpręża się i uspokaja. Masaż MA-URI dotyka wielu poziomów, nie tylko naszego ciała fizycznego

Czasami podczas masażu MA-URI możemy dotrzeć do swoich emocji; niektórzy mają ochotę płakać lub śmiać się, inni mogą nawet krzyczeć. "Puszczają" w nich blokady, odżywają emocje. Dobrze jest rozpoznać tłumione uczucia i emocje i poddać się im. Dotyk ma moc uwalniania pamięci, która zapisana jest w komórkach naszego ciała. Masażysta daje możliwość uwolnienia od stresu i tłumionych uczuć oraz pomaga łatwiej wrócić do zdrowia. 

Poprzez poruszenie limfy, masaż wspomaga oczyszczenie organizmu ze złogów i toksyn, daje głęboki relaks fizyczny i psychiczny, łagodzi uporczywe dolegliwości: układu krążenia, oddechowego, nerwowego, kostno-mięśniowego. MA-URI jest masażem bardzo skutecznym w pokonywaniu stresów, lęków, depresji i sprawia, że ludzie zyskują więcej energii do działania. Masaż MA-URI pozwala dotrzeć do swojego wnętrza, poznać siebie i pokochać swoje ciało - a jest to esencją naszej mocy uzdrawiania siebie. Podczas masażu pojawiają się często głębsze, bardziej wewnętrzne odczucia polegające na innym, pełniejszym postrzeganiu swojego ciała i swojej świadomości. 

 
2010-10-14 07:57
 Oceń wpis
   

 Zona dala mi do zrozumienia, co chce dostac na rocznice slubu. 
Powiedziala: 
chce cos blyszczacego, co leci od zera do setki w ciagu 3 sekund. 
Wobec tego kupilem jej wage. 
I wtedy zaczela sie awantura. 
********************************************************************** 
Gdy wrocilem wczoraj do domu, zona domagala sie, zebym ja zabral do jakiegos drogiego miejsca. 
Wobec tego zabralem ja na stacje benzynowa. 
I wtedy zaczela sie awantura. 
********************************************************************** 
Gdy skonczylem 65 lat, poszedlem do Urzedu Emerytalnego, zeby zlozyc podanie o emeryture. 
Niestety, zapomnialem wziac z domu legitymacje ubezpieczniowa, wiec powiedzialem panience w urzedzie, ze wroce pozniej. 
Panienka na to: prosze rozpiac koszule. 
Gdy to zrobilem, panienka powiedziala: te siwe wlosy na pana piersi sa dla mnie wystarczajacym dowodem na to, ze jest pan w wieku emerytalnym. Nie potrzebuje pan isc do domu po legitymacje. 
Gdy opowiedzialem o tym zonie, ona powiedziala: 
- Powinienes byl spuscic spodnie. Wtedy bys tez dostal rente inwalidzka. 
I wtedy zaczela sie awantura. 
********************************************************************** 
Zona i ja poszlismy na spotkanie maturzystow z mojej szkoly, wiele lat po maturze. 
Zauwazylem pijana kobiete, siedzaca samotnie przy sasiednim stoliku. 
Zona spytala: kto to jest? 
Odpowiedzialem: to moja byla sympatia. Slyszalem, ze gdy przerwalismy nasz romans, ona zaczela pic i od tej pory nigdy nie byla trzezwa. 
Zona na to: Kto by pomyslal, ze czlowiek moze cos swietowac tak dlugo? 
I wtedy zaczela sie awantura.

 
2010-10-14 06:05
 Oceń wpis
   

 
Dawno, dawno temu,za górami, za lasami żyła sobie piękna księżniczka niezależna i pewna siebie. Pewnego dnia, gdy siedziała nad brzegiem skażonego jeziora niedaleko swojego pałacu rozważając tematy ekologiczne, na jej kolana wskoczyła żaba i rzekła: 
Piękna panienko, byłem pieknym księciem, dopóki zła czarownica nie zamieniła mnie w żabę. Wystarczy jednak tylko jeden Twój pocałunek i wróce do dawnej postaci. A wtedy, cukiereczku, będziemy mogli sie pobrać i zamieszkać w TWOIM zamku razem z MOJĄ matką. Będziesz mogła gotować, prac moje ubrania, zajmowac się naszymi dziećmi i byc mi zawsze wdzięczna. 
Tego samego wieczoru przygotowując na kolację żabie udka w winie i sosie cebulowym księżniczka powiedziała sama do siebie: "Ni ch.ja!"

Kategoria: O MNIE Komentarze (0) Tagi: bajka
 
2009-04-15 19:00
 Oceń wpis
   

W pewnym mieście wszyscy byli zdrowi i szczęśliwi. Każdy z jego mieszkańców, kiedy się urodził, dostawał woreczek z Ciepłym i Puchatym, które miało to do siebie, że im więcej rozdawało się go innym, tym więcej przybywało. Dlatego wszyscy swobodnie obdarowywali się nawzajem Ciepłym i Puchatym, wiedząc, że nigdy go nie zabraknie. Matki dawały Ciepłe i Puchate dzieciom, kiedy wracały do domu. Mężowie i żony wręczali je sobie na powitanie, po powrocie z pracy, przed snem. Nauczyciele rozdawali w szkole, sąsiedzi na ulicy i w sklepie, znajomi przy każdym spotkaniu. Nawet groźny szef w pracy nierzadko sięgał do swojego woreczka z Ciepłym i Puchatym. Jak mówiłam nikt nie chorował i nie umierał, a szczęście i radość mieszkały we wszystkich rodzinach. 

Pewnego dnia do miasta sprowadziła się zła czarownica, która żyła ze sprzedawania leków i zaklęć przeciw różnym chorobom i nieszczęściom. Szybko zrozumiała, że nic tu nie zarobi, więc postanowiła działać. Poszła do jednej młodej kobiety i w najgłębszej tajemnicy powiedziała jej, żeby nie szafowała zbytnio swoim Ciepłym i Puchatym, bo się skończy, i żeby uprzedziła swoich bliskich. Kobieta schowała swój woreczek głęboko na dno szafy i do tego samego namówiła męża i dzieci. Stopniowo wiadomość rozeszła się po całym mieście, ludzie poukrywali Ciepłe i Puchate, gdzie kto mógł.

Wkrótce zaczęły się tam szerzyć choroby i nieszczęścia, coraz więcej ludzi zaczęło umierać. Czarownica z początku cieszyła się bardzo: drzwi jej domu na dalekim przedmieściu nie zamykały się. Lecz wkrótce wyszło na jaw, że jej specyfiki nie pomagają i ludzie przychodzili coraz rzadziej. Zaczęła więc sprzedawać Zimne i Kolczaste, co trochę pomagało, bo przecież był to - wprawdzie nie najlepszy - ale zawsze jakiś kontakt. Ludzie już nie umierali tak szybko, jednak ich życie toczyło się wśród chorób i nieszczęść.

I byłoby tak może do dziś, gdyby do miasta nie przyjechała pewna kobieta, która nie znała argumentów czarownicy. Zgodnie ze swoimi zwyczajami zaczęła całymi garściami obdzielać Ciepłym i Puchatym dzieci i sąsiadów. Z początku ludzie dziwili się i nawet nie chcieli brać - bali się, że będą musieli oddawać. Ale kto by tam upilnował dzieci! Brały, cieszyły się i kiedyś jedno z drugim powyciągały ze schowków swoje woreczki i znów jak dawniej zaczęły rozdawać.

Jeszcze nie wiemy, czym skończy się ta bajka. Jak będzie dalej, zależy od Ciebie.

 
2007-03-17 19:24
 Oceń wpis
   
Mam 38 lat i pochodzę z Kijowa. Od 16 lat mieszkam w Polsce, a dokładnie w Goleniowie pod Szczecinem. Mam męża i dwie córki. Obecnie pracuje w Call Center.
 
2007-03-17 19:14
 Oceń wpis
   
Witaj!

 

Dziękuję że mogę zaprezentować Tobie bliżej moją osobę.

Czy mogę zaproponować Ci coś do picia?

Kawy, czy herbaty? 



 

Usiądźmy wygodnie i porozmawiajmy.

 

Czuję się zaszczycona, wiedząc że odwiedziłeś mnie by sprawdzić, czy

 będę odpowiednim pracownikiem w Twoim zespole. Masz już wgląd w

to kim jestem, jak postrzegam rzeczywistość i co potrafię wykonywać.
 
Z pewnością wiesz także jak mogę wzbogacić potencjał Twojej firmy

poprzez moją pracę.

 

Oczekuję, że zaprosisz mnie na rozmowę kwalifikacyjną, podczas której

 porozmawiamy o szczegółach.

 

Możesz się ze mną skontaktować pod adresem valmae@o2.pl


 

Zapraszam!

 

Z pozdrowieniami, Sol. 
 
2007-03-16 14:15
 Oceń wpis
   
    Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne. Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni na delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę. Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki... błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi... - Gdzie mój zabytkowy ford mustang....... - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować, cieszysz się kochanie??
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć "A może VW golf to nie był dobry wybór... może toyota... ".
Pozostałych dwudziestu sześciu już nie czuła...
 
1 | 2 |